Definicja kobiety
Osobnik ludzki płci żeńskiej w wieku reprodukcyjnym i poreprodukcyjnym.
proste.. prawda?
A jednak nie jest to do końca takie piekne..
Definicja jak definicja.
A różnice między kobieta i mężczyzną?
Otóż.. wg wikipedii różnice w postrzeganiu świata kobiet i mężczyzn różnia się przez róznice jakie nas dzieliły w czasie ewolucji człowieka..
Prawdopodobnie tak właśnie jest..
Mnie zastanawia.. co sprawia, że kobiety z jednej strony sa tak rozważne, przemyslane, roztropne i ostrożne.. a z drugiej tak impulsywne i pełne.. niedomówień przyrody..
Kiedyś już starałem się to jakoś rozwiązać, ale.. zwyczajnie nie daję rady..
Zastanawia mnie czy same kobiety dają sobie z tym radę..
Zapewne niejeden już sie nad tym rozwodził.. mnie to interesuje przez to, ze przez jeden osobnik ludzki płci żeńskiej w wieku reprodukcyjnym nie daje mi normalnie egzystować..
Osobnik z którym jestem..
Hmm..
Ja..
facet..
ułomny na wiele więcej sposobów i brzydki..
z niezrozumiełą logika czynów i mysli..
tak niedoskonały..
A jednak.. jeśli chodzi o problemy.. jesli jakiś się pojawi.. rozwiązuję go..
Staram się znaleźć najkrótsza lub najłatwiejsza drogę.. wybieram ja (chyba, zę chcę się pobawić) i.. rozwiązuję problem..
Kobieta tak niepotrafi..
problem musi dokładnie przeanalizowac i rozłozyć na czynniki pierwsze..
kazdy aspekt musi być uzasadniony logicznie, mieć powód i nstepstwa.. następnie kazdy z tych aspektów po wnikliwej analizie musi być jeszcze raz przejrzany pod względem możliwości jego rozwiazania..
Gdy już się to uda nalezy złozyć wszystko do kupy aby okazało się, ze niektóre z tych sposobów się wzajemnie wykluczaja.. jako, ze to rózne aspekty są..
Tak więc.. problem jest rozbierany na czynniki pierwsze i poddawany wnikliwej analizie tak długo az wszystkie aspekty mogą zostac rozwiązane bez błedu logicznego po ich złozeniu..
Następnie problem składany jest w całość i... tu okazuje się, ze w ten sposób jednak rozwiązać się go nie da..
pojedyncze aspekty, tak.. ale nie problem..
To tak jakby chcieć z zakalca zrobić udane ciasto przez przesiewanie mąki w tym, co by nie mówić, już upieczonym cieście.
Tak więc.. całe godziny, dni, tygodnie, które kobieta spedza na analizowaniu problemu nagle okazuja się.. zwyczajnie szaliczkiem wydzierganym na drutach, aby po skończonej pracy zwinąć całą włuczkę z powrotem w kłebek i załamać się, ze problem jest nie do rozwiązania..
nie wiem.. tak analizując to wszystko co wiem..
Kobiety zwyczajnie lubią mieć problemy..
Podejmować się zadań których nie będa w stanie sprostać..
Wybierać ścieżki naszpikowane pułapkami, aby sprawdzić czy może jednak uda się przejść.. a jesli nie.. to załamać się zamiast zawrócić..
Jesli jest coś takiego jak problem ze sobą.. co robie ja?
Patrzę jak powinno wszystko wyglądać, aby było lepiej.. i zmieniam albo wszystko dookoła, albo siebie, albo obie te rzeczy..
Co kobieta robi? patrzy jak powinno wszystko wyglądać, aby było lepiej.. i załamuje się, ze tak nie jest i och jak jest ciężko i och jak źle..
Powiedział był kiedyś ktoś mądre słowa..
Kobieta zmienną jest..
Zapomniał dodać, że jest jedna rzecz w nich która zmianom nie podlega.
Kobiety jak miały problemy ze soba.. tak mają i mieć zawsze będą..
Cóz poradzić?
Heh..
jako facet.. chyba musze zrobić jedną z tych rzeczy których kobieta nie potrafi.. przystosowac siebie do tego.. bo pomóc kobiecie się nie da..
Wszystko co faceci wiedzą o kobietach!
Kiedyś w pewnym sklepie spotkałem pewną książkę o tytule "Wszystko co mężczyźni wiedzą o kobietach". Co zdziwiło mnie zawierała ona jedynie puste strony. Chwile potem zacząłem się z tego śmiać. Z jednej strony jest to typowy feministyczny tekst. Choć nie zgodzę się z tezą że o kobietach nic nie wiemy, to przyznaje że często ich po prostu nie rozumiemy. Nikt nie będzie próbował tu pomóc nikomu zrozumieć kobiet. Jak to nie którzy mówią: "Tego nie potrafią nawet same kobiety". Ale krok po kroku możemy dojść do tego co one robią z nami facetami.
Jaka jest definicja prawdziwego mężczyzny ?
To facet, który wraca zalany w trupa do domu, przy tym koniecznie pokryty na całym ciele szminką różnych kolorów, pachnący damskimi perfumami, i który podchodzi do żony, daje jej soczystego klapsa w tyłek a potem mówi: - Ty jesteś następna, grubasku...